| Jakiego kota wybrać? |
|
|
| wtorek, 14 październik 2008 | |
![]() Koty różnią się charakterami, wyglądem, rodzajem sierści, umaszczenia, wielkością. Są koty rasowe, ale większość kotów w naszych domach stanowią koty nierasowe. Większość osób decydując się na kota - nie zastanawia się nad tym z jakim zwierzęciem najlepiej by im się mieszkało. Czy woleliby kota spokojnego, statecznego - czy może wiecznego rozrabiakę. I o ile te cechy charakteru nie są dla nas naprawdę ważne - to wszystko jest w porządku. Gorzej jeśli mamy konkretne oczekiwania wobec zwierzęcia - a z czasem okaże się że ono ich nie spełnia. I wcale nie musi to wynikać z czyjejś złej woli - osobę bardzo spokojną lub starszą żywiołowy syjam może po prostu wykończyć psychicznie a i sam będzie nieszczęśliwy. Dlatego jeśli czujemy że najlepiej dogadamy się z kotem o jakimś określonym charakterze - zdecydujmy się najlepiej na kociaka już wyrośniętego czy kota dorosłego - a jeśli chcemy koniecznie kociaka - to rasowego. Koty w obrębie jednej rasy czy nawet miotu potrafią również bardzo się różnić temperamentami - ale ogólnie przyszły charakter kociaka znacznie łatwiej jest przewidzieć u takich kotów - niż u zwierząt nierasowych. Zresztą doświadczony hodowca wśród kociąt z jednego gniazda, po rozmowie z przyszłymi właścicielami powinien potrafić wybrać kocię o odpowiednim charakterze - bo już nawet w tym wieku te cechy są widoczne. Podejmując decyzję odnośnie wyboru rasy kota - nigdy nie należy się kierować jedynie wyglądem zwierzęcia. Kocie rasy to wynik wielu lat pracy hodowlanej - nie tylko nad wyglądem ale i nad charakterem, temperamentem, potrzebami. ![]() Ofiarami ludzkiej pochopności w tej kwestii bardzo często padają np. persy. Kilka przykładów: ![]() Persy i egzotyki -
nadmiernie skrócone kości twarzoczaszki mogą doprowadzić (i często
doprowadzają) do problemów z oddychaniem, do zaburzonego odpływu łez z
oczu - co owocuje nawracającymi infekcjami, ciągłym łzawieniem. ![]() Maine Coon'y -
przepiękne, często ogromne koty. Niestety - ta ich wielkość dosyć
często odbija się na ich zdrowiu - tym bardziej że hodowcy robią
wszystko żeby kolejne koty były coraz większe. Gdy decydujemy się na kota nierasowego - mamy kilka możliwości. - możemy zdać się na los i wziąć tego kociaka którego wskaże nam serce :) Zresztą właśnie tak jest najczęściej. - możemy również zaadoptować kota podrośniętego lub dorosłego, wtedy jego charakter i zwyczaje są już znane. - możemy wybrać kota najbardziej odpowiadającego nam temperamentem z grupki kociąt, np. miotu czy gromadki w jakimś azylu. W takim przypadku wybór powinien być skonsultowany z kimś kto się tymi kotami opiekuje na co dzień - bo bardzo przyjacielski lub żywiołowy kociak akurat tego dnia lub o tej porze może być senny a jego znacznie mniej ruchliwy brat akurat się rozbawił. A w jakim wieku powinien być kot? Cóż - zależy to od wielu czynników. W każdym razie zasadą jest że jeśli nie ma konieczności - nie powinno się odbierać kocięciu matki przed ukończeniem przez nie 12 tygodni. Przez ten czas pije ono jej mleko - co ma bardzo duży wpływ na jego zdrowie i przyszłą odporność. Obecność matki oraz rodzeństwa to także bardzo ważny składnik prawidłowego rozwoju emocjonalnego i społecznego kocięcia. Oczywiście, zdarzają się sytuacje gdy kocię wręcz - dla swojego dobra - powinno być zabrane od matki wcześniej - np. w sytuacji jej choroby, złych warunków bytowych. Ale gdy takiej konieczności nie ma - najlepiej i dla kociaka i jego matki będzie gdy te pierwsze trzy miesiące życia kocię spędzi przy niej. Biorąc do domu kociaka musimy mieć świadomość jak wielką odpowiedzialność na siebie przyjmujemy. Każde zaniedbanie (nawet w dobrej wierze) żywieniowe w tym okresie może odbić się na całym przyszłym życiu kociaka - a więc właściciel takiej kruszyny powinien orientować się w jej potrzebach. Musi również mieć choć podstawowe pojęcie o zdrowiu kotów a kociąt w szczególności - o ich potrzebach w tej kwestii. Kociak wymaga odpowiedniego zabezpieczenia mieszkania. Te pełne życia kuleczki potrafią wejść niemal wszędzie - gorzej z zejściem i wyjściem. Ogromna ilość kociąt traci co roku życie w bardzo głupi sposób... Topiąc się w toaletach, wannach, akwariach. Spadając spod sufitu z firanki na którą się wspięły. Po zjedzeniu czegoś trującego, po przegryzieniu kabla, rozdeptane lub przygniecione przez człowieka. Dorosły kot jest znacznie mniej narażony na takie wypadki - choć też nie jest od nich zupełnie bezpieczny. Decydując się na kota dorosłego - znamy jego charakter, wiemy co lubi a czego nie. Nie należy zakładać że tylko kocię się do nas przyzwyczai. Bo nie jest to prawdą. Jeśli tylko kot nie jest kompletnie dziki a człowiek jakoś drastycznie go nie skrzywdził - to odrobiną ciepła i cierpliwości można sobie zjednać praktycznie każdego dorosłego kota. I dla kogoś kto nie ma doświadczenia w opiece nad kotem - to właśnie dorosłego bym doradzała. Tekst oraz zdjęcia w nim zamieszczone pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/jaki_kot.html |









