| Zanim zamieszkamy z kotem- jak się do tego przygotować |
|
|
| czwartek, 06 listopad 2008 | |
Zanim kot trafi do naszego domu...![]() Wprowadzenie do domu nowego członka rodziny wymaga podjęcia odpowiedzialnej decyzji.
Musimy być pewni że będziemy mieli dla niego odpowiednio dużo czasu i cierpliwości.
Kot jest niemal absolutnym przeciwieństwem psa - ma własny, stanowczy charakter, nie kocha bezinteresownie - na jego uczucie trzeba zasłużyć. Pozwala się głaskać wtedy kiedy on chce, chęci ludzi nic tu nie znaczą. Jeśli skarcimy kota np. za porwanie kawałka gazety, z dużym prawdopodobieństwem po powrocie do domu zastaniemy całą gazetę w strzępach. Czeka nas jeszcze wiele innych niespodzianek. Szczególne predyspozycje do takiego zachowania mają młode kociaki, na szczęście później dochodzi do pewnego kompromisu pomiędzy kotem a ludźmi, dotarcia się. Wychowanie kota wymaga dużo cierpliwości i intuicji. Jednak gdy to się nam uda, to uzyskamy prawdziwego, jedynego w swoim rodzaju przyjaciela. Nauczymy się doceniać okazywane nam przywiązanie i kocie uczucia. Jednak bardzo ważne jest przygotowanie się i zgoda na specyficzne zachowanie kota. To jest bardzo ważne. Kot jest pełnym energii stworzeniem które najprawdopodobniej będzie regularnie zwiedzało najwyższe półki w mieszkaniu, penetrowało kubły na śmieci i torby z zakupami. Należy również liczyć się z pewnymi stratami, szczególnie jeśli decydujemy się na kociaka. Dorosłe zwierzęta zazwyczaj są bardziej stateczne i ostrożne, ale to też nie jest regułą. Jeśli mamy jakieś konkretne wymagania co do charakteru kota, np. wolimy żeby był spokojny lub przeciwnie - pełen energii - radziłabym wziąć kota dorosłego. Wtedy można coś o jego charakterze powiedzieć - a z kociaka nigdy nie wiadomo czy wyrośnie mały łobuziak czy stateczny filozof. W pewnym stopniu można to przewidzieć w przypadku kotów rasowych - ale nigdy do końca. A naprawę - gdy do kogoś spokojnego, wręcz flegmatycznego i ceniącego sobie spokój trafi kot którego rozpiera energia, który ciągle chce się bawić - to tak człowiek jak i kot będą w tym związku nieszczęśliwi. A kota nie da się dostosować do pasującego nam obrazu kota idealnego - próby takiego czegoś mogą go co najwyżej skrzywdzić. W dodatku kot energiczny nie mogący wyładować swojej energii może zacząć być agresywny lub mieć zapędy destrukcyjne. I to wcale nie będzie jego wina - on będzie to robił z nudy, tęsknoty, chęci zabawy. Wiele osób uważa że tylko kocię się do nich w pełni przywiąże - nic bardziej błędnego. Dorosły, porzucony kot - szczególnie taki ze schroniska lub azylu - potrafi pokochać błyskawicznie i na całe życie - aż do bólu. A nam zostaje zaoszczędzony ten okres w życiu kota który wymaga od człowieka wielkiej uwagi i zaangażowania - czasu dzieciństwa. Kociaki są urocze i przekochane. Ale trzeba mieć świadomość że mają też szczególne wymagania. Specjalnego pożywienia, wiele poświęconego czasu, zabezpieczenia mieszkania. Maluch może w swojej nieskończonej ruchliwości wszędzie się wcisnąć, wszystko przegryźć. A my to wszystko musimy przewidzieć i temu zapobiec. Na dodatek kocięta są bardzo wrażliwe na choroby - biorąc kociaka powinniśmy choć na podstawowym poziomie być w tym zorientowani. U kociąt choroby zazwyczaj przebiegają bardzo szybko i przez to mogą skończyć się tragicznie - jeśli właściciel w porę się nie zorientuje lub zbagatelizuje sprawę. Dorosły kot ma tą przewagę nad kociakiem że jego charakter jest już wiadomy, widzimy jak zwierzę wygląda i jak się zachowuje oraz jakie ma zwyczaje. Na dodatek - nie jest już takim wariatem jak małe kocie. Dlatego decydując się na kota - przeanalizujmy tą sprawę. Dlatego, podsumowując, jeśli decyzja o wzięciu kota jest przemyślana a nie podyktowana potrzebą chwili lub wybór zwierzęcia nie zależał do końca od nas (np. znaleźliśmy kociaka i chcemy go zatrzymać) - wtedy przede wszystkim należy zastanowić się z jakim kotem będziemy szczęśliwi i jakiemu nasz tryb życia lub charakter najbardziej będzie pasował. To jest decyzja na, być może, kilkanaście lat wspólnego życia - warto ją podjąć z rozmysłem. Gdy już zdecydujemy się na kota - powinniśmy dokładnie przygotować się na jego przybycie. Jeśli to ma być kocię - należy pozabezpieczać wszelkie niebezpieczne miejsca w które mogłoby wejść i mieć problem z wyjściem. Trzeba też zabezpieczyć kable. Leki i środki czystości nie mogą już stać na wierzchu - ale powinny być schowane w porządnie zamykanej szafce. Należy też dokonać kilku zakupów. Przede wszystkim - kuweta i żwirek. W zależności od wieku kota - drobnoziarnisty, bezzapachowy (dla kociąt) lub dowolny. Żwirku nie należy kupować w wielkich ilościach - bo może okazać się że ten właśnie rodzaj nie odpowiada kotu. Ważny jest też zakup miseczek - i nie powinny to być najtańsze jakie dostaniemy. Zdarza się że plastikowe miseczki niby dla kotów nie mają żadnych atestów i po prostu... rozpuszczają się pod wpływem tłuszczu zawartego w pokarmie tworząc toksyczne związki. Dobre i wygodne są miseczki ze stali nierdzewnej oraz ceramiczne. Należy też kupić kilka rodzajów pokarmu - licząc się z tym że któryś może kotu nie smakować. Te zakupy należy wykonać jeszcze przed przybyciem kota do nas. Inne można robić w międzyczasie :). Tekst i zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/kotd-02.html |






