| Hodowle |
|
|
| sobota, 22 listopad 2008 | |
![]() KOT RASOWY Z HODOWLIZwyczajowo już na tej stronce napiszę - nie ma kotów rasowych bez rodowodu. Gdy ktoś nam wmawia że jego kociaki są super rasowe a bez rodowodu będą taniej bo przecież nie chcemy ich wystawiać - trzymajmy się od niego z daleka. Nawet jeśli ma zarejestrowaną hodowlę. Jego postępowanie oznacza że dzieje się coś bardzo złego - np. kotka jest dopuszczana raz za razem - jeden miot jest zgłaszany a następny już nie. Na skutek takiej eksploatacji kocica jest stale albo w ciąży albo właśnie odchowuje młode. Jej kociaki są słabsze, kotka jest wycieńczona. A jej właściciel tylko zaciera ręce bo "kociaki rasowe bez rodowodu" to dla niego niemal czysty zysk. A gdy kotka w końcu z wyczerpania nie przeżyje np. kolejnego porodu - to się bierze inną. Niestety - nie jest tak że sam fakt posiadania zarejestrowanej hodowli oznacza automatycznie że jej właściciel jest dobrym człowiekiem który kocha swoje koty i to co robi - robi z pasji. Dlatego decydując się na kota rasowego - przede wszystkim bądźmy gotowi na zapłacenie może trochę więcej - ale za kota z rodowodem. I nawet nie bierzmy pod uwagę hodowli w które można kupić kociaki z rodowodami i bez nich. To zawsze oznacza ze w tej hodowli jest coś nie tak. Udając
się do wybranej hodowli nie musimy wcale czuć się zobowiązani do zakupu
kocięcia. W żadnym razie. Jeśli żaden nie wpadnie nam w oko lub coś nie
będzie nam pasowało - po prostu grzecznie się pożegnajmy i wyjdźmy. Nie należy kupować kociąt na wystawach. Nie mamy możliwości sprawdzić w jakich warunkach kot przebywa na codzień, jak wyglądają jego rodzice, w jakich warunkach dorasta. Ani jaki naprawdę ma charakter. Coś co pięknie wygląda na wystawie - w rzeczywistości może okazać się masową hodowlą w której koty spędzają czas w klatkach... Niestety - takie hodowle też się zdarzają :(. I choć serce się rwie żeby choć jednego kociaka wyrwać z takich warunków to trzeba mieć świadomość że w ten sposób pozwalamy utrzymać interes "hodowcy" który żyje z tego. Ponadto kociak może być schorowany i mieć problemy z socjalizacją. Jeśli ktoś lubi takie wyzwania - to równie dobrze może pójść po kocię do schroniska - tam również można spotkać koty rasowe. Idąc do hodowli najlepiej wziąć ze sobą osobę która zna się na kotach oraz na umowach kupna - sprzedaży. Kupując kota rodowodowego - zawsze należy żądać takiej umowy a przed jej podpisaniem - dokładnie ją przeczytać. To bardzo ważne!!! Umowa ta zawiera nasze prawa - ale także obowiązki. To samo dotyczy hodowcy. Może być w niej zawarte wszystko i tylko od nas zależy czy ją podpiszemy. Jeśli to zrobimy - to musimy być świadomi że jest to umowa ważna prawnie. Dlatego NIGDY nie należy takiej umowy podpisywać bez dokładnego przeczytania i zrozumienia każdego z punktów. A czasem zdarzają się punkty bardzo oryginalne - np. nakazujące korzystanie z usług jedynie konkretnego weta, wskazanego przez hodowcę. I gdy postanowimy pójść do innego - bo ten konkretny nam nie pasuje lub jest za daleko - a hodowca się o tym dowie - może nam narobić masę problemów - z odebraniem sądownie kota włącznie. Dlatego ZAWSZE należy bardzo uważnie czytać umowę a w razie niepewności można ją skonsultować z jakimś prawnikiem - szczególnie gdy jednak zależy nam na kocie z tej hodowli. Możemy też zgłosić do hodowcy wzór własnej umowy. Umowa to nie tylko nasze obowiązki - ale także obowiązki hodowcy. Trzeba zwrócić uwagę czy jakiekolwiek w niej zawarł. Np. do czego mamy prawo jeśli u kociaka wystąpi jakaś wada wrodzona lub w ciągu 5 dni od zakupu wystąpią objawy choroby zakaźnej. I niekoniecznie musi to być zapis o możliwości zwrotu kociaka i wymianie na innego (bo to jest raczej kontrowersyjne...) - ale np. adnotacja o partycypowaniu w kosztach leczenia a w razie jego niepowodzenia - zwrot kosztów kocięcia. Podczas wybierania kociaka - o ile jakiś nie wpadł nam od razu w oko a wybór jest - należy się zastanowić jaki kociak najbardziej by nam odpowiadał. Wiadomo - jego płeć, ale także charakter. Mając kilka kociaków w miocie - mamy ten komfort wyboru. Czy chcemy kota subtelnego czy może dominanta :). Charakterki kociaków mogą się zmienić z czasem - ale zazwyczaj choć w ogólnych zarysach pozostają i kot który tłukł rodzeństwo jako kocię - potem też raczej będzie typem dominującym. Kupując kociaka - należy zażądać pokazania wyników badań jego rodziców.Koniecznie - wyników testów na FIV i FeLV - bez względu na rasę. Hodowca ma obowiązek je przedstawić. U kotów perskich konieczne jest zaświadczenie że rodzice nie byli chorzy na torbielowatość nerek. U innych ras jest to również wskazane - ale mniej ważne. U Maine Coonów należy poprosić o wyniki badania w kierunku dysplazji stawów oraz dziedzicznych chorób serca. Kupując kota z hodowli należy zwrócić baczną uwagę na warunki w jakich przebywają kocięta i pozostałe koty, na to jak reagują na ludzi i w jakiej są formie. Trzeba zwrócić uwagę czy w miejscu przebywania kociaków jest czysto, czy same kocięta wyglądają zdrowo, nie mają śladów rozwolnienia ani wycieków z noska czy oczu. Nie mogą też sprawiać wrażenia słabych lub zbyt chudych. Jeśli mamy wrażenie że kocięta są chore - zrezygnujmy z zakupu. Po pierwsze dlatego ze hodowca nie powinien sprzedawać takich kociaków, a już na pewno bez informowania o chorobie potencjalnego nabywcy. Jest to karygodne. Po drugie - stres związany z rozdzieleniem kociąt i przeprowadzką do nowego domu prawdopodobnie bardzo pogorszy stan kociaka - szczególnie jeśli przyczyną jest choroba zakaźna. A hodowca tylko będzie się cieszył - bo pozbył się kłopotu. I nie zrobi nic żeby na przyszłość takim sytuacjom zapobiegać. Tekst i zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/hodowla.html
|






