| Kot wyłącznie domowy, czy wychodzący? |
|
|
| piątek, 28 listopad 2008 | |
![]() KOT WYCHODZĄCY CZY WYŁĄCZNIE DOMOWY?Wiele osób uważa że kot musi być wychodzący - żeby być szczęśliwym... Nie jest to prawdą - kot wyłącznie domowy, nie mający możliwości wyjścia samemu na dwór - może być równie szczęśliwy, spełniony i pełen życia jak ten który całe dnie spędza na samotnych wędrówkach - a za to jest o wiele bezpieczniejszy. Bardzo ważne jest by kotu który na dwór nie wychodzi - zapewnić atrakcje w mieszkaniu. Oczywiście - im jest ono większe, tym lepiej - jednak malutkie mieszkania też można wspaniale dostosować do potrzeb kota. Duża ilość dobranych pod kątem gustu kociego zabawek, drzewka, jakieś półeczki na ścianach, wspólne zabawy, koci towarzysz (lub nawet kilku) - to czynniki które wpływają na to że kotu jest dobrze a mieszkanie które jest jego całym światem - mu wystarcza. Można również nauczyć kota wychodzenia na spacery na smyczy. Jeśli przystąpi się do tego odpowiednio wcześnie - to są ogromne szanse na to że spacery takie będą dostarczały kotu ogromnej frajdy a jednocześnie będą świetnym ćwiczeniem kondycji fizycznej, dostarczycielem bodźców. U kotów starszych nauka chodzenia w szelkach może być znacznie trudniejsza lub wogóle może się to nie udać - ale jeśli ktoś ma ochotę, to zawsze warto próbować. Trzeba jednak pamiętać o jednym - kot któremu pokażemy świat za oknem będzie się prawdopodobnie domagał wychodzenia i to regularnego. Jeśli nie jesteśmy na to gotowi - lepiej tego nie robić. Ucząc kota chodzenia w szelkach - należy zwrócić baczną uwagę na ich rodzaj i jakość. To bardzo ważne. Kot nie ma prawa, choćby w ataku paniki - się z nich wywinąć. Powinny być dobrze dopasowane, mocno zapięte i wogóle porządnie wykonane. Spora część "szeleczek dla kota" które są w sprzedaży, tak naprawdę dla kotów się nie nadaje - choćby ze względu na swoją delikatność lub sztywność. Do szelek należy doczepić adresówkę - na wypadek gdyby np. kot wyrwał się ze smyczą lub puściłby karabińczyk. Kota nie należy wyprowadzać w obroży - jeśli się czegoś przestraszy, może albo poważnie uszkodzić sobie krtań, albo się wogóle udusić. Za szelki można kota podnieść, przytrzymać. Naukę chodzenia w szelkach należy rozpocząć w domu - tak żeby kot przyzwyczaił się do ich obecności. Dopiero wtedy można dopiąć do nich smycz. Smycz na początek powinna być zwykła, gdy kot już nauczy się chodzić grzecznie, nie panikować, nie uciekać - wtedy można ją wymienić na automatyczną, znacznie ułatwi wspólne spacery i uczyni je przyjemniejszymi. BARDZO WAŻNE: w sytuacji gdy do kota na spacerze zacznie zbliżać się pies lub np. krzyczące dziecko, coś co kota może przestraszyć lub mu zagrozić, gdy zauważymy że zaczyna się bać, nie należy kota podnosić, brać go na ręce! To najgorsze co można zrobić. Kota w panice nie utrzymamy, próby tego dokonania zaowocują bardzo poważnymi obrażeniami a kot prawdopodobnie i tak się wyrwie - prowokując psa do ataku. W takiej sytuacji należy przy kocie przykucnąć, plecami do zagrożenia (rzeczywistego lub wyimaginowanego) a kota silnie przycisnąć za kark do ziemi. Najlepiej jednocześnie trzymając mocno i pewnie za szelki a conajmniej za skórę. Żaden pies nie zaatakuje kota w takiej sytuacji, człowieka możemy poprosić żeby poszedł swoją drogą a inne zagrożenia też miną - a kot nam się nie wyrwie. ![]() Koty wychodzące same na
dwór są narażone na ogromną ilość zagrożeń na które nie mamy w
większości żadnego wpływu - oczywiście ich ilość i rodzaj zależy od
tego gdzie kot mieszka, jaki ma charakter, co jest wokół niego. Tekst oraz zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/wychodzenie.html |







