| Kot a inne zwierzęta, dzieci, wakacje |
|
|
| sobota, 29 listopad 2008 | |
Kot a dzieci, inne zwierzęta i wakacje![]()
Kot jeden czy więcej? Coraz częściej spotyka się w domach dwa i więcej kotów. I bardzo dobrze! Wbrew powtarzanym od dawna poglądom - kot nie jest samotnikiem. Co prawda nie poluje w stadach, ale wystarczy popatrzeć na koty wolnożyjące. Jeśli tylko mają pod dostatkiem pokarmu - trzymają się blisko, często jedne kotki pomagają wychowywać innym kocięta, które później radośnie się bawią z kociakami jeszcze innej kotki. Jedynie dorastające kocurki są przeganiane ze stada przez dominujące i dorosłe kocury, jako potencjalni rywale. Obowiązują zasady takie jak w normalnych stadach, u zwierząt żyjących gromadnie! Kot który będzie od maleńkości sam - zostanie samotnikiem. Ale nie dlatego że tak chce - on po prostu nie będzie znał innego życia. Co wcale nie znaczy że będzie szczęśliwy. Jakiekolwiek zwierzę żyjące w naturze stadnie, oddzielone od tego stada i wychowane przez człowieka samotnie - nie zaakceptuje łatwo przedstawiciela swojego gatunku na swoim terenie. Dlatego - paradoksalnie, przyniesienie takiemu dorosłemu, pełnego nawyków kotu nowego towarzysza - może go wcale nie uszczęśliwić - dlatego należy to robić ostrożnie. Ja mam obecnie cztery kotki i mogę to powiedzieć z całą pewnością - koty uwielbiają towarzystwo. Samotny kot przesypia większą część dnia, a przez pozostałą albo siedzi i patrzy się w okno, albo namawia właściciela do zabawy, na którą ten nie zawsze ma czas lub ochotę. Moje kotki masę czasu spędzają na zabawach, podchodach, okazywaniu sobie czułości. Jedna kocica czymś się zainteresuje - od razu pędzą pozostałe i zaczyna się zabawa. Naprawdę - aż miło na to popatrzyć :). Wiele osób się obawia że w takiej sytuacji kot będzie im mniej oddany. Po pierwsze - jest to bardzo snobistyczne podejście do sprawy. Po drugie - zupełnie mylne. Moje kotki jak były wylewne - tak są. A nawet bardziej. Wspólne zabawy i gonitwy zaspokajają ich potrzebę ruchu, ale jednocześnie gwarantują doskonałą kondycję. Gdy się włączam do igraszek - ja często jestem wykończona gdy one właśnie zaczynają się najlepiej bawić. Poza tym - człowiek, choćby się najbardziej starał - nigdy nie będzie potrafił dać kotu tego co inny kot. ![]() Dlatego ja każdego
namawiam na posiadanie co najmniej dwóch kotów. Zwierzęta nie czują się
samotne podczas naszej nieobecności, a patrzenie na wspólne czułości
dwóch kotów - jest cudownym widokiem.
Kot a dzieci
Jeśli w domu są małe dzieci, to przed wprowadzeniem do niego nowego
domownika, musimy wytłumaczyć im że kot to nie zabawka i potrafi to
udowodnić.
Trochę inaczej sytuacja wygląda w przypadku innych zwierząt domowych. O ile dobrze wiadomo jak bardzo kot potrafi zaprzyjaźnić się z psem, o tyle w przypadku mniejszych zwierząt często instynkt bierze górę nad wychowaniem. Wszystko zależy od charakteru i temperamentu kota. Znam kotkę która dzieliła dom z białą myszką. I o dziwo gdy myszka była wypuszczana na dywan, to kotka uciekała na balkon i tylko czasem wyglądała, czy straszny potwór jest jeszcze na wolności. Myszka zeszła z tego świata w sposób naturalny, ku radości drapieżnika. Jeśli jednak mamy w domu mniejsze zwierzęta to powinny być one odpowiednio zabezpieczone, a wypuszczane jedynie pod uważną kontrolą. Podobnie ma się sprawa z rybkami akwariowymi, jeśli dobrze przykryjemy zbiornik, to nic im nie grozi. Należy jednak uwzględnić inteligencję i upór kota i naprawdę dobrze przykryć akwarium. ![]() Jeśli mamy w domu królika miniaturkę to całkiem możliwe jest bardzo dobre ułożenie sobie jego kontaktów z kotem. Pod jednym warunkiem - że kot trafi do domu wtedy gdy królik będzie już duży i dorosły. Moje trzy kotki właśnie w ten sposób wychowywały się z królikiem - i kontakty między nimi były rewelacyjne - nawet więcej niż przyjacielskie. Nawzajem wylizywały sobie futerka, często spały przytulone, zdarzały się też często wspólne zabawy. Wszystko zależy od tego jak na to zapatruje się królik - czy ma ochotę na takie kontakty. jeśli tak - to może tworzyć doskonały duet z kotem. Inaczej sprawa wygląda gdy do domu gdzie jest kot chcemy wprowadzić królika. Te zwierzęta zazwyczaj wpadają w panikę widząc naturalnego swojego wroga - kota. Należy na to uważać i gdy widzimy że królik panicznie boi się kota - trzeba ich znajomość posuwać bardzo powoli i z wyczuciem. Również kota należy powoli przyzwyczajać do obecności królika. Jednakże nawet jeśli zwierzęta się zaprzyjaźnią - zawsze należy je mieć na oku podczas wspólnie spędzanego czasu. Czym innym jest wychowywanie się z królikiem a czym innym - nawiązanie znajomości gdy kot jest już dorosły. ![]()
Kot podczas urlopu, wyjazdu lub choroby. Decydując
się na posiadanie kota, podobnie jak każdego innego zwierzęcia, musimy
zadać sobie pytanie: co z nim zrobimy w czasie urlopu lub różnych
zdarzeń losowych. Zabranie kota ze sobą na urlop nie jest wskazane. Koty są bardzo przywiązane do miejsc w których żyją i zazwyczaj nie lubią zmian, dlatego taka wyprawa wiąże się z dużym stresem. Sama podróż będzie bardzo uciążliwa, a i na miejscu z pewnością nie będziemy mu mogli poświęcić zbyt dużo czasu. Poza tym nie znając otoczenia, może się zgubić i nie odnaleźć drogi powrotnej. Najlepszym wyjściem jest znalezienie kogoś, kto podczas naszej nieobecności będzie karmił kota w jego własnym domu. Możemy też dać go na przechowanie do znajomego którego kot lubi i zna. W sytuacji kryzysowej istnieją hotele dla zwierząt. Jednak nie są one doskonałym rozwiązaniem - kot jest tam zazwyczaj zamknięty w klatce co w połączeniu z uczuciem porzucenia (bo przecież przed chwilą stracił dom i odeszli jego ludzie) - jest sytuacją bardzo stresogenną dla kota. Pół biedy gdy oddamy kota gdzieś gdzie będzie miał on do dyspozycji mieszkanie - wtedy zwiedzając je i poznając nowe kąty będzie miał zajęcie. O czym może myśleć kot w klatce, gdy za jego opiekunami zamknęły się drzwi?... W naszym kraju, niestety, po każdych wakacjach liczba bezdomnych zwierząt drastycznie się zwiększa, co nie świadczy dobrze o naszej narodowej kulturze. Nikt nie powinien tłumaczyć się że kot zawsze sobie poradzi. Niestety, najczęściej nie potrafi on polować, odżywia się tym co znajdzie w śmietnikach lub nic nie je, a szukając drogi do domu, często kończy swą podróż pod kołami samochodu. Lub ginie z wycieńczenia i chorób. Dlatego po raz któryś powtarzam - zanim weźmiemy kota - usiądźmy i na spokojnie zastanówmy się - co nami kieruje. Bo jeśli tylko chcemy mieć zabawkę która zapełni nam czas albo pustkę, lub rzecz która ma zrobić wrażenie na innych - a jednocześnie jest w nas jeszcze troszkę tego co dumnie nazywa się człowieczeństwem - nie bierzmy kota. To zwierzęta bardzo wrażliwe, doskonale wyczuwające nasze nastroje i bardzo źle się czują gdy wiedzą że są odrzucane lub niekochane. Kot to również wielki obowiązek. Co prawda nie wymaga wyprowadzania na dwór jak pies, ale reszta pozostaje taka sama. Trzeba go właściwie karmić, sprzątać kuwetę, dbać o zdrowie i poczucie bezpieczeństwa. Wbrew obiegowym opiniom kot nie jest istotą która najlepiej czuje się sama. Wręcz przeciwnie - tęskni pozostawiony sam sobie. Podobnie z wyjazdami - musimy mieć świadomość że nasz wyjazd to dla kota wielki stres. Nie można go podrzucić byle komu. Musi to być osoba którą kot lubi i której ufa. Danie domu kotu to nie tylko jednorazowy dobry uczynek - to obowiązek na całe jego życie. Obowiązek otaczania go opieką, zapewniania rozrywek i wielu, wielu innych takich spraw.... Tekst i zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/dzieci-01.html |









