Strona główna
sobota, 31 lipiec 2010
 
 
Kot a inne zwierzęta, dzieci, wakacje PDF Drukuj
sobota, 29 listopad 2008

Kot a dzieci, inne zwierzęta i wakacje



Kot jeden czy więcej?


Coraz częściej spotyka się w domach dwa i więcej kotów.
I bardzo dobrze!
Wbrew powtarzanym od dawna poglądom - kot nie jest samotnikiem. Co prawda nie poluje w stadach, ale wystarczy popatrzeć na koty wolnożyjące.
Jeśli tylko mają pod dostatkiem pokarmu - trzymają się blisko, często jedne kotki pomagają wychowywać innym kocięta, które później radośnie się bawią z kociakami jeszcze innej kotki. Jedynie dorastające kocurki są przeganiane ze stada przez dominujące i dorosłe kocury, jako potencjalni rywale.
Obowiązują zasady takie jak w normalnych stadach, u zwierząt żyjących gromadnie! Kot który będzie od maleńkości sam - zostanie samotnikiem. Ale nie dlatego że tak chce - on po prostu nie będzie znał innego życia. Co wcale nie znaczy że będzie szczęśliwy.
Jakiekolwiek zwierzę żyjące w naturze stadnie, oddzielone od tego stada i wychowane przez człowieka samotnie - nie zaakceptuje łatwo przedstawiciela swojego gatunku na swoim terenie.
Dlatego - paradoksalnie, przyniesienie takiemu dorosłemu, pełnego nawyków kotu nowego towarzysza - może go wcale nie uszczęśliwić - dlatego należy to robić ostrożnie. Ja mam obecnie cztery kotki i mogę to powiedzieć z całą pewnością - koty uwielbiają towarzystwo.

Samotny kot przesypia większą część dnia, a przez pozostałą albo siedzi i patrzy się w okno, albo namawia właściciela do zabawy, na którą ten nie zawsze ma czas lub ochotę.
Moje kotki masę czasu spędzają na zabawach, podchodach, okazywaniu sobie czułości.
Jedna kocica czymś się zainteresuje - od razu pędzą pozostałe i zaczyna się zabawa. Naprawdę - aż miło na to popatrzyć :). Wiele osób się obawia że w takiej sytuacji kot będzie im mniej oddany. Po pierwsze - jest to bardzo snobistyczne podejście do sprawy. Po drugie - zupełnie mylne. Moje kotki jak były wylewne - tak są.
A nawet bardziej. Wspólne zabawy i gonitwy zaspokajają ich potrzebę ruchu, ale jednocześnie gwarantują doskonałą kondycję. Gdy się włączam do igraszek - ja często jestem wykończona gdy one właśnie zaczynają się najlepiej bawić. Poza tym - człowiek, choćby się najbardziej starał - nigdy nie będzie potrafił dać kotu tego co inny kot.






Dlatego ja każdego namawiam na posiadanie co najmniej dwóch kotów. Zwierzęta nie czują się samotne podczas naszej nieobecności, a patrzenie na wspólne czułości dwóch kotów - jest cudownym widokiem.
Paradoksalnie - obecność dwóch kotów w domu wcale nie wiąże się z drastycznym zwiększeniem obowiązków - wręcz przeciwnie. Sam kot się nudzi - zdarza mu się z tego powodu niszczyć różne przedmioty lub bywa agresywny. Domaga się też od człowieka ciągłych pieszczot.
Lub przeciwnie - popada w marazm i spędza dnie i noce na spaniu. Owszem, jest to wygodne dla człowieka, ale pamiętajmy - kot to nie zabawka! Nie można go odstawiać na półkę gdy nie mamy czasu się nim interesować. Jak bardzo różni się byt samotnego kota od kotów żyjących w stadkach, choćby dwuosobowych - można to zobaczyć idąc do kogoś kto ma takowe. Różnica jest diametralna.
Najlepiej jest brać od razu dwa młode koty wtedy nie ma problemu ze wzajemnym zaakceptowaniu się zwierząt. Jeśli zdarza nam się np. wzięcie kota ze schroniska lub ulicy - też warto jest pokusić się o zaadoptowanie od razu drugiego.

Niestety, kot który przez jakiś czas będzie sam - może później nie tolerować innego kota na swoim terenie i trzeba będzie bardzo się starać by to nastawienie zmienić.
Ale to daje się zrobić. Najlepiej jest nowego kota na początku postawić w zamkniętym kontenerku, tak by rezydent miał do niego dostęp ale nie mógł go skrzywdzić. I należy zaobserwować reakcję. Jeśli kończy się na zaciekawieniu, syczeniu i demonstracjach siły - można pokusić się o otwarcie kontenerka.
Jednak cały czas należy mieć sytuacje pod kontrolą. Bardzo rzadko zdarza się by dwa koty tak od razu zaatakowały się, tym bardziej jeśli spotkanie ma miejsce w pokoju gdzie jest sporo miejsca. Najprawdopodobniej na początku będziemy mieli okazję zobaczyć cały pokaz siły i dominacji z obydwu stron.
Jeśli nowy kot okaże się spokojnym i układnym - najczęściej wkrótce przystępuje do zwiedzania mieszkania co rozładowuje napięcie, choć jeszcze przez kilka dni można spodziewać się syków i zjeżonej sierści gdy oba koty się spotkają.

Ludzie często wpadają w panikę, oddzielają od siebie koty lub ciągle im przeszkadzają. To wielki błąd. One MUSZĄ się dogadać. Zrobią to tym szybciej im mniej będziemy się wtrącać. A wcale syczenie i grożenie nie jest oznaką tego że jeden kot chce drugiego ukatrupić! :)
To po prostu mowa ciała kota - rezydent mówi że to jest jego teren i nowy ma się wynosić lub być uległy.
Nowy nie zawsze się z tym zgadza więc przedstawia swoje racje. Dlatego jeśli koty się jawnie nie kotłują w walce - nie przeszkadzajmy im, nie krzyczmy. Jeśli chcemy być świadkami zapoznawania - po prostu siedźmy cicho lub po prostu - prowadźmy normalne życie. I nie przejmujmy się sykami i stroszeniem sierści - ten etap po prostu trzeba przeczekać.
Jeśli widzimy że sytuacja robi się gorąca - np. jeden kot zapędził, być może nieumyślnie, drugiego w kąt i tamten nie mogąc uciec szykuje się do walki - wtedy nie róbmy rwetesu. nie rozdzielajmy na siłę kotów. Doskonałym wyjściem jest zawołanie ich na jedzenie (na większość kotów doskonale to działa) lub przejście między nimi, ot tak - mimochodem.
To zwykle wystarcza do rozładowania atmosfery i pozwala odejść z honorem kotu który czuje się słabszy.

Czasem, szczególnie przy wprowadzaniu nowego do domu gdzie jest już dorosły kot - mogą wywiązać się walki, lub któryś z kotów jest zbyt uległy i pozwala się kompletnie zastraszyć.
W takim wypadku trzeba to zapoznawanie przeprowadzać stopniowo - nowy powinien być zamknięty w jakimś pokoju i wypuszczany tylko na trochę, pod ścisłą kontrolą. To może troszkę potrwać, ale zwykle daje dobre rezultaty.

Wszystkich tych problemów można uniknąć decydując się od razu na dwa koty. Kociaki które wspólnie dorastają zwykle są związane bardzo bliską więzią.
Jeśli chcemy wziąć dwa dorosłe, nieznające się koty - idealnie będzie jeśli sprowadzimy je do domu tego samego dnia. Wtedy żaden z kotów nie będzie rościł sobie praw do terenu, a stres związany z nowym miejscem skutecznie wybije im z głów wszelkie awantury.

Jednakże, nawet jeśli mamy jednego, dorosłego kota - myślę że zawsze warto sprawić mu towarzystwo. Jeśli obawiamy się reakcji - można to sprawdzić zapraszając do domu z wizyta innego kociarza z jego zwierzakiem.
Zresztą takie wcześniejsze wizyty innego, towarzyskiego kota są doskonałą terapią przygotowującą dorosłego, samotnego kota na nowego kolegę.
Pojmuje on że nie jest jedynym kotem na świecie, a poza tym przyzwyczaja się do tego że nowy kot przychodzi i odchodzi - dlatego nie będzie dla niego takim szokiem nagłe pojawienie sie obcego kota który pozostanie w jego domu już na zawsze.



Kot a dzieci


Jeśli w domu są małe dzieci, to przed wprowadzeniem do niego nowego domownika, musimy wytłumaczyć im że kot to nie zabawka i potrafi to udowodnić.
W przeciwieństwie do większości psów które pozwalają się maltretować przez dzieci, koty jeśli nie mają drogi ucieczki potrafią dotkliwie podrapać - trzeba być tego świadomym. Jeśli maluch często ubiera zwierzaka w ubranka, ciągnie za ogon i głośno przy tym krzyczy, to wywołuje w kocie niechęć do siebie a nawet panikę - i po pewnym czasie będzie on uciekał jak najdalej od małego Pawełka, a złapany nie zawaha się użyć zębów i pazurów. Dziecko powinno nauczyć się bezpiecznych zabaw z kotem, są to np. rzucanie sztucznej myszki lub papierka na nitce. Jeśli kot jest zrównoważony i ogólnie nie wykazuje agresji a dziecko nie jest zbyt natarczywe wobec zwierzęcia- można pokusić się o pozostawienie mu dowolności w wychowaniu małego człowieka w szacunku do zwierząt :)
Ludzkie dzieci szybko uczą się języka kotów. Jednak musi być to prowadzone pod kontrolą.

Powszechnie wiadomo że dzieci dorastające wśród zwierząt są bardziej wrażliwe, pełne zrozumienia i uczuć.
Dlatego nie należy im zabraniać tych kontaktów. Oczywiście kot nie może w domu służyć jako przedmiot dydaktyczny, powinien być pełnoprawnym członkiem rodziny. Zadaniem dorosłych jest dopilnowanie bezpieczeństwa obu stron. Jeśli do domu w którym jest kot trafia niemowlę powinniśmy wykazać się delikatnością i wyczuciem.
Zwierzę na pewno będzie zainteresowane płaczącym zawiniątkiem. Pierwszą czynnością jaką wykonamy powinno być pokazanie mu jego zawartości i pozwolenie na dokładne obwąchanie.
Przez pewien czas nie należy pozostawiać sam na sam dziecka i kota, a w czasie kontaktu obserwować zachowanie zwierzęcia. Jeśli nie wykazuje agresji ani zbytniego zainteresowania to sytuacja została opanowana.



Koty a inne zwierzęta domowe


Trochę inaczej sytuacja wygląda w przypadku innych zwierząt domowych. O ile dobrze wiadomo jak bardzo kot potrafi zaprzyjaźnić się z psem, o tyle w przypadku mniejszych zwierząt często instynkt bierze górę nad wychowaniem.
Wszystko zależy od charakteru i temperamentu kota. Znam kotkę która dzieliła dom z białą myszką. I o dziwo gdy myszka była wypuszczana na dywan, to kotka uciekała na balkon i tylko czasem wyglądała, czy straszny potwór jest jeszcze na wolności.
Myszka zeszła z tego świata w sposób naturalny, ku radości drapieżnika. Jeśli jednak mamy w domu mniejsze zwierzęta to powinny być one odpowiednio zabezpieczone, a wypuszczane jedynie pod uważną kontrolą. Podobnie ma się sprawa z rybkami akwariowymi, jeśli dobrze przykryjemy zbiornik, to nic im nie grozi. Należy jednak uwzględnić inteligencję i upór kota i naprawdę dobrze przykryć akwarium.



Jeśli mamy w domu królika miniaturkę to całkiem możliwe jest bardzo dobre ułożenie sobie jego kontaktów z kotem.
Pod jednym warunkiem - że kot trafi do domu wtedy gdy królik będzie już duży i dorosły. Moje trzy kotki właśnie w ten sposób wychowywały się z królikiem - i kontakty między nimi były rewelacyjne - nawet więcej niż przyjacielskie.
Nawzajem wylizywały sobie futerka, często spały przytulone, zdarzały się też często wspólne zabawy. Wszystko zależy od tego jak na to zapatruje się królik - czy ma ochotę na takie kontakty. jeśli tak - to może tworzyć doskonały duet z kotem.

Inaczej sprawa wygląda gdy do domu gdzie jest kot chcemy wprowadzić królika. Te zwierzęta zazwyczaj wpadają w panikę widząc naturalnego swojego wroga - kota.
Należy na to uważać i gdy widzimy że królik panicznie boi się kota - trzeba ich znajomość posuwać bardzo powoli i z wyczuciem. Również kota należy powoli przyzwyczajać do obecności królika.
Jednakże nawet jeśli zwierzęta się zaprzyjaźnią - zawsze należy je mieć na oku podczas wspólnie spędzanego czasu.
Czym innym jest wychowywanie się z królikiem a czym innym - nawiązanie znajomości gdy kot jest już dorosły.



Kot podczas urlopu, wyjazdu lub choroby.

Decydując się na posiadanie kota, podobnie jak każdego innego zwierzęcia, musimy zadać sobie pytanie: co z nim zrobimy w czasie urlopu lub różnych zdarzeń losowych.
Zabranie kota ze sobą na urlop nie jest wskazane. Koty są bardzo przywiązane do miejsc w których żyją i zazwyczaj nie lubią zmian, dlatego taka wyprawa wiąże się z dużym stresem. Sama podróż będzie bardzo uciążliwa, a i na miejscu z pewnością nie będziemy mu mogli poświęcić zbyt dużo czasu. Poza tym nie znając otoczenia, może się zgubić i nie odnaleźć drogi powrotnej.
Najlepszym wyjściem jest znalezienie kogoś, kto podczas naszej nieobecności będzie karmił kota w jego własnym domu. Możemy też dać go na przechowanie do znajomego którego kot lubi i zna. W sytuacji kryzysowej istnieją hotele dla zwierząt. Jednak nie są one doskonałym rozwiązaniem - kot jest tam zazwyczaj zamknięty w klatce co w połączeniu z uczuciem porzucenia (bo przecież przed chwilą stracił dom i odeszli jego ludzie) - jest sytuacją bardzo stresogenną dla kota.
Pół biedy gdy oddamy kota gdzieś gdzie będzie miał on do dyspozycji mieszkanie - wtedy zwiedzając je i poznając nowe kąty będzie miał zajęcie. O czym może myśleć kot w klatce, gdy za jego opiekunami zamknęły się drzwi?...

W naszym kraju, niestety, po każdych wakacjach liczba bezdomnych zwierząt drastycznie się zwiększa, co nie świadczy dobrze o naszej narodowej kulturze.
Nikt nie powinien tłumaczyć się że kot zawsze sobie poradzi. Niestety, najczęściej nie potrafi on polować, odżywia się tym co znajdzie w śmietnikach lub nic nie je, a szukając drogi do domu, często kończy swą podróż pod kołami samochodu. Lub ginie z wycieńczenia i chorób.

Dlatego po raz któryś powtarzam - zanim weźmiemy kota - usiądźmy i na spokojnie zastanówmy się - co nami kieruje.
Bo jeśli tylko chcemy mieć zabawkę która zapełni nam czas albo pustkę, lub rzecz która ma zrobić wrażenie na innych - a jednocześnie jest w nas jeszcze troszkę tego co dumnie nazywa się człowieczeństwem - nie bierzmy kota.
To zwierzęta bardzo wrażliwe, doskonale wyczuwające nasze nastroje i bardzo źle się czują gdy wiedzą że są odrzucane lub niekochane.
Kot to również wielki obowiązek.
Co prawda nie wymaga wyprowadzania na dwór jak pies, ale reszta pozostaje taka sama. Trzeba go właściwie karmić, sprzątać kuwetę, dbać o zdrowie i poczucie bezpieczeństwa.
Wbrew obiegowym opiniom kot nie jest istotą która najlepiej czuje się sama. Wręcz przeciwnie - tęskni pozostawiony sam sobie. Podobnie z wyjazdami - musimy mieć świadomość że nasz wyjazd to dla kota wielki stres. Nie można go podrzucić byle komu.
Musi to być osoba którą kot lubi i której ufa.
Danie domu kotu to nie tylko jednorazowy dobry uczynek - to obowiązek na całe jego życie.
Obowiązek otaczania go opieką, zapewniania rozrywek i wielu, wielu innych takich spraw....


Tekst i zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony:
http://kocia_stronka.republika.pl/dzieci-01.html



Aktualnie jest 65 gości online

 
Góra Góra

Dentysta Gdańsk · Uzależnienia Poznań, Włocławek · Fasady, konstrukcje aluminiowe · Kostka granitowa · Odzież ciążowa · Drewno Toruń · Pomoc prawna Warszawa · Kamień ogrodowy · Place zabaw, więźba dachowa · Fotograf Bydgoszcz, zdjęcia · Wycieki oleju, paliwa · wczasy Karwia · Fotograf Warszawa · serwis myjki Toruń · apartamenty Karwia · Radio Taxi Giżycko

To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_1 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_2 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_3 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_4 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_5 z linkiem.