Strona główna
sobota, 31 lipiec 2010
 
 
Pazury- czym są dla kota? PDF Drukuj
niedziela, 07 grudzień 2008


KOCIE PAZURY


Natura wyposażyła koty w broń doskonałą - zestaw ostrych, silnych i zagiętych pazurów. Służą one kotu m.in. do chwytania zdobyczy i jej przytrzymywania. Mysz która dostanie się w pazury doświadczonego łowcy - praktycznie nie ma już szans.

Jednak pazury to nie tylko przyrząd łowicki. To także możliwość wspinania się, obrony, demonstracji, pomoc przy codziennej toalecie.
Kot nie ma pazurów po to żeby drapać meble.
Niestety - wiele osób tego nie rozumie i w dążeniu do tego żeby dopasować kota do siebie - pozbawia go tej - jakże dla niego ważnej - części ciała. Na szczęście w Polsce takie zabiegi są zakazane (co niekoniecznie znaczy że się ich nie robi, kopiowanie psich uszu i ogonów również jest zabronione prawem).

Dla kota wolnożyjącego dobry stan pazurów jest warunkiem przeżycia - dlatego już małe kocięta mają zakodowane pielęgnowanie swojego oręża. Jednymi z pierwszych świadomych zachowań malutkich kociaków poza spaniem i jedzeniem - są na początku jeszcze nieudolne próby drapania szorstkich powierzchni. Z każdą chwilą to zachowanie nabiera sensu i fachowości.

Dlaczego koty drapią drzewa, deski, wersalki?
Ponieważ jest to ich sposób na zachowanie w dobrym stanie pazurów. Podczas tej czynności zdzierane są stare łuski a spod nich ukazuje się nowy, ostry jak szpilka pazur. Drapanie jest zakodowane w głowie każdego kota - choć ujawnia się z różnym nasileniem. Dla kotów wolnożyjących drapanie drzew i innych powierzchni ma jeszcze jedno znaczenie - kot pozostawia w ten sposób swój ślad zapachowy.
Innym zabiegiem pielęgnacyjnym mającym na celu dbałość o pazury jest - przez niektóre koty czynność wykonywana z wielkim zapałem, do tego stopnia że potrafią się same pozbawić siekaczy - manicure wykonywane zębami. Kot łapie z całej siły pazur w zęby i sam sobie zdziera łuski w ten sposób.

Koty które nie mają zakodowanej dbałości o pazury (a więc nie drapią i nie czyszczą ich zębami) lub pozbawione są tej możliwości często miewają problemy zdrowotne. Nie złuszczone łuski nawarstwiają się, może wywiązać się stan zapalny u nasady pazura, jest on narażony na różne infekcje. Pazur staje się pełen zadziorów - kot może wczepiać się w wykładzinę dywanową.

Co jakiś czas należy robić przegląd kociego uzbrojenia :)
Każdy pazur należy wysunąć z pochewki i sprawdzić czy nie jest rozdwojony, czy nie jest nietypowo gruby, czy jakaś łuska nie utknęła. Czy nie ma stanu zapalnego u nasady. Ogólnie należy skontrolować czy wszystkie pazury wyglądają zdrowo.
Takie dolegliwości są przeważnie długo nie zauważane a problem narasta. Należy również ocenić stan opuszek - czy nie są zbytnio popękane, czy nie wyglądają dziwnie.

W przypadku kotów nie wychodzących należy zadbać o to żeby kot miał gdzie drapać - i raczej nie powinien być to malutki drapaczek ze sklepu zoologicznego. Tego typu gadgety przeważnie tylko ładnie wyglądają a są praktycznie nieprzydatne. Większość kotów się nimi nie interesuje - chyba że w desperacji. Ponadto trudno je ustawić tak żeby kotu było wygodnie z nich korzystać.
Porządny drapak powinien być spory - należy też wcześniej zwrócić uwagę w jakiej pozycji kot lubi najbardziej drapać - bo zdarzają się koty które uznają jedynie poziome powierzchnie.
Idealnym pokryciem do drapaka jest wykładzina podłogowa, niezbyt włochata. Im mniej tej włochatości tym lepiej.
Dobrym pomysłem jest również przeznaczenie np. jednego fotela dla kota - niech się na nim wyżywa.

Koty niewychodzące czasem mają problemy ze zbyt długimi pazurkami. Większości kotów ten problem nie dotyczy - ale np. u persów się zdarza, sporadycznie także u innych kotów. W takim wypadku należy skrupulatnie kontrolować stan pazurków i je przycinać do odpowiedniej długości w innym wypadku będą bardzo utrudniały kotu chodzenie, sprawiały ból i wielki dyskomfort.
U pozostałych kotów - szczególnie gdy widzimy że kot zaczepia pazurami np. o dywan - można przycinać kocie pazury, same ich końcówki. Jest to dla kota zabieg bezbolesny - pod warunkiem że nie przesadzimy i nie uszkodzimy części żywej pazura.
Obcinanie końcówek pazurów jest wskazane także w sytuacji gdy mamy np. dwa koty które czasem ze sobą walczą lub zamierzamy wprowadzić nowego kota.
Podczas takich bójek zazwyczaj kotom żadna krzywda się nie dzieje, jest to bardziej pyskówka i pokaz siły niż walka na serio - jednak przypadkowe zahaczenie ostrym jak igła końcem pazura o gałkę oczną może być przyczyną problemów.
Podobnie w sytuacji gdy mamy małe dziecko w domu - kot nawet zupełnie przypadkiem może je troszkę podrapać ostrym pazurem - stępiony nie jest niebezpieczny.
Nie należy bez naprawdę poważnej przyczyny obcinać pazurów kotom wychodzącym. Ich ostrość może być warunkiem przetrwania np. w spotkaniu z agresywnym psem. Powrócę na chwilkę do makabrycznego zabiegu o którym pisałam powyżej - usuwania pazurów kotom.
W Polsce na szczęście nie jest on jeszcze powszechnie spotykany - ale biorąc pod uwagę obecne trendy, to kto wie co będzie za kilka lat...

Pozbawienie kota pazurów to nie tylko bardzo poważny i bolesny w okresie rekonwalescencji zabieg - czy raczej operacja.
Wiąże się ona nie tylko z usunięciem pazurów ale także z obcięciem sporego odcinka palca. KAŻDEGO.
Po tak rozległej operacji - poza tym że kot bardzo się nacierpi po niej samej i podczas ponownej nauki chodzenia na tak okaleczonych stopach - już zawsze może cierpieć na bóle o charakterze reumatycznym na które jedynym ratunkiem będą silne dawki leków przeciwbólowych.

Jednak ból fizyczny to nie jedyna konsekwencja. Chyba znacznie ważniejszą jest okaleczenie psychiczne jakie funduje się kotu tylko po to żeby nie uszkodził mebli.
Kot czuje wewnętrzną potrzebę drapania, dbałości o pazury. Gdy ich nie ma - wpływa to bardzo źle na jego stan emocjonalny. Jest stresujące, frustrujące, może wpędzić kota w stan ciągłego poddenerwowania.
Kot może stać się drażliwy, reagować nieadekwatnie do sytuacji (czuje się bezbronny - nawet bardzo łagodny kot ma ten komfort że gdyby chciał to może użyć pazurów do obrony, kot ich pozbawiony jest na przegranej pozycji i wie o tym).

Kot pozbawiony pazurów traci także możliwość przeprowadzania normalnej toalety, rozczesania futra, podrapania się.
Obserując kota łatwo zauważyć jak często używa on pazurów - oczywiście wysuwanych pod kontrolą - do tych czynności.

Zabieg usunięcia kocich pazurów bez wskazań lekarskich jest niczym nie uzasadnionym okrucieństwem wobec zwierzęcia i wynika jedynie albo z poważnych zaburzeń emocjonalnych u jego właściciela albo/i z zupełnej nieznajomości kociej natury.



Kot pozbawiony pazurów jest kaleką, kotem okaleczonym fizycznie i psychicznie. Narażonym na stały stres, na znaczne ograniczenie normalnych czynności, bezbronnym i narażonym na częste urazy - bez pazurów nie ma możliwości przytrzymania się.


Tekst oraz zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/pazury.html



Aktualnie jest 105 gości online

 
Góra Góra

Dentysta Gdańsk · Uzależnienia Poznań, Włocławek · Fasady, konstrukcje aluminiowe · Kostka granitowa · Odzież ciążowa · Drewno Toruń · Pomoc prawna Warszawa · Kamień ogrodowy · Place zabaw, więźba dachowa · Fotograf Bydgoszcz, zdjęcia · Wycieki oleju, paliwa · wczasy Karwia · Fotograf Warszawa · serwis myjki Toruń · apartamenty Karwia · Radio Taxi Giżycko

To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_1 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_2 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_3 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_4 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_5 z linkiem.