| Koty inne niż wszystkie |
|
|
| wtorek, 10 luty 2009 | |
KOTY INNE NIŻ WSZYSTKIE.....![]() Do stworzenia tego działu zainspirował mnie Krecik... Maleńki kociak znaleziony przez mojego brata na działkach. Kociak bez szans... Nie potrafiący jeszcze sam jeść, odrzucony przez matkę, ciężko chory... Jakby tego wszystkiego było za mało na te kocie ciałko - choroba zniszczyła jego oczy. Kotek jest niewidomy... Tyle nieszczęść w ciągu trzech tygodni życia... Krecik urodził się obok altanki mojego brata, w żywopłocie. Mimo iż Grzesiek kociej rodzince zrobił w tym miejscu przytulny, zadaszony kącik - kocica zabrała młode i się gdzieś przeniosła. Po 2 tygodniach mój brat znalazł najprawdopodobniej jedno z jej kociąt - zupełnie gdzieś indziej... Przeznaczenie?.. Mimo wielu obaw (jak taki kot będzie sobie radził, czy to nie będzie dla niego cierpienie...) - brat mój postanowił zawalczyć o kocię. Najpierw trzeba było pokonać infekcję ogólną. Udało się! A w międzyczasie pojawiają się stale pytania - jak przystosować mieszkanie dla takiego kociaka żeby było dla niego przyjazne i bezpieczne? Jak się z nim obchodzić? Co robić żeby mu nie zaszkodzić? Mój brat ma mnie - zawsze może do mnie zadzwonić - nawet w środku nocy i coś razem wymyślimy ;) Ale nie każdy ma kogoś kogo może się poradzić, spytać, rozwiać wątpliwości. Istnieją również różne rodzaje niepełnosprawności kotów. Czasem dotyczą wzroku, czasem słuchu, a czasem sprawności fizycznej. Ten dział na stronce chcę poświecić właśnie takim kotom - którym los coś odebrał. Chcę udowodnić że niewidomy kot radzi sobie świetnie - często tak dobrze że ktoś niezorientowany niczego nie zauważa. Kot na trzech łapach? Potrafi być bardziej sprawny i samodzielny niż przeciętny kot na czterech :) Często ludzie nie decydują się na przygarnięcie niewidomego lub w inny sposób okaleczonego kota - bo boją się jego kalectwa. Ja postaram się udowodnić że koty doskonale przystosowują się do tego co mają :) Czasem trzeba kotu troszkę pomóc, lekko dostosować mieszkanie do jego możliwości i potrzeb - ale to nie jest wiele za ogrom miłości jakim kot się odpłaci za te starania. Jeśli masz kota o którym chciałbyś opowiedzieć innym - podzielić się pomysłami, doświadczeniami... Byłabym bardzo wdzięczna za kontakt. Z wielką przyjemnością zamieszczę opowiadanie o nim. Tekst oraz zamieszczone w nim zdjęcie pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/inne.html |






