|
środa, 13 wrzesień 2006 |
|
Ta kotka została wyrzucona przez swoich właścicieli pod jeden z bloków tuż przed rozpoczęciem się prawdziwych zimowych dni. Powiedziała mi o niej karmicielka kotów. Postanowiłam iśc tam z nią i zobaczyć jak żyje. Okazało się, że kicia śpi na okienku piwnicznym niczym nie ochroniona od siedemnastostopniowego mrozu. Spedziła tam tak ok miesiąc i nikt sie nad nią nie zlitował. Zrobiło mi się jej potwornie żal i tego samego
wieczoru wraz z koleżanką pojechałyśmy by ją stamtąd zabrać. Zamieszkała tymczasowo u mojej kuzynki i była z tego powodu niezmiernie szczęśliwa. Kiedy zabrałam ją na sterylizacją okazało się, że jest w ciąży. W związku z tym zabieg się trochę skomplikował i zabrałam ją po nim do nsiebie do domu. Nie sposób w kilku słowach opisać wdzięczność i charakter tej kici. Ocieranie się, mruczenie i siedzenie na kolanach to jej ulubione zajęcia, a przy tym jest niesamowicie inteligentna. Potwiedzić to może jej nowa Pani- Kasia z Warszawy. Dzięki Kasi Ruda (tak też ma na imię) już nigdy nie zazna
co to głód, mróz i ludzka obojętność.
Podziękowania dla:
mojej kuzynki Asi, dla koleżanki Mai, dla KasiD, dla mojej siostry, dla forumowiczów miau.pl dla moejgo Tz'ta oraz oczywiście dla nowej właścicielki Kasi!
|
|