|
poniedziałek, 20 listopad 2006 |
|
Zostałam poproszona o znalezienie domu dla dorosłej kotki syjamskiej
ponieważ dziecko włascicieli jest uczulone na koty. Poszłam zrobić jej zdjęcia
by móc zacząć działać. Byli chętni, ale w domu kocicy nikt nie odbierał
telefonów, więc sprawa przycichła. Jednak jedni z chętnych nie dawali za
wygraną i tak po długim czasie udało nam sie dowiedzieć, że kocica została
krótko po mojej wizycie oddana do schroniska dla zawierząt, a jej włąściciele
wyjechali sobie na wakacje. Kocica w klatce była wyjątkowo agresywna i chyba
tylko dlatego nikt jej aż przez miesiąc nie zabrał. Potwornie źle znosiła pobyt
w schronisku, musiała bardzo cierpieć. Wtedy pojawili sie jej nowi rodzice.
Przyjechali po nia z Warszawy i zabrali do siebie juz na zawsze. Koteczka
odzyskała poprzedni stan psychiczny i juz wszystko jest dobrze.
|
|