|
poniedziałek, 20 listopad 2006 |
|
Dzieci często wykorzystują zwierzątka do zabawy. Tak też
zrobiły z tymi dwoma tygryskami. Po zabawie odłożyły je do styropianowej,
niczym nie wyścielonej budy dla bezdomnych kotów. Maluchy piszczały wołając
matkę. Gdy je zabierałam nie potrafiły jeszcze same jeść i były bardzo
słabiutkie. Miały rownież początek kociego kataru, który przeszedł tak
szybko jak przyszedł po kilku dawkach leku ;) Po kilkunastu dniach okazało
się, ze maja również tasiemca, ale i tego niemiłego gościa szybko sie
pozbyliśmy. Żeby już wszystko skończyło się pięknie brakowało tylko
domu. Oczywiście się znalazł i to dla obu jednocześnie! Maluszki
dorastają razem u boku Doroty, Justyny, 2 kotów, psa oraz szczura
Bazyla. Mają już inne imionka...
|
|