Strona główna
czwartek, 09 wrzesień 2010
 
 
Koty z uszkodzeniami kręgosłupa PDF Drukuj
niedziela, 15 luty 2009

KOTY Z USZKODZENIAMI KRĘGOSŁUPA...





Mały - nasz osobisty kocurek :)

Z powodu silnego urazu stracił w dużej mierze czucie w tylnej części ciała. Dzięki lekom i rehabilitacji oraz własnej determinacji - mimo uszkodzeń których nie dało się cofnąć - kocurek jest bardzo sprawny - choć niektóre czynności robi "inaczej" niż pozostałe koty - np. siedzi.
Niestety, zdarza się że kot doznaje uszkodzenia rdzenia kręgowego.
Czasem jest to wynik urazu, rzadziej - ale także się zdarza - rezultat choroby.
Rokowania dla kota zależą od rozległości uszkodzeń ale także - od ich miejsca i przyczyny.
Uszkodzenie rdzenia kręgowego na wysokości klatki piersiowej, szyi - powoduje największe zagrożenie życia kota i jego sprawności.
Gdy rdzeń zostanie uszkodzony na dalszym odcinku kręgosłupa - konsekwencje są zazwyczaj mniejsze.

Wszystko zależy też od rodzaju uszkodzenia. Całkowite przerwanie rdzenia kręgowego - to porażenie organów i części ciała które były "obsługiwane" przez tą część rdzenia kręgowego jaka została odcięta od mózgu - swoistego "centrum dowodzenia".
Gdy uszkodzenie rdzenia jest tylko częściowe (np. po urazie coś na niego uciska) - cześć funkcji może zostać zachowana, a dzięki rehabilitacji można osiągnąć spore sukcesy. Dobry neurochirurg może też spróbować usunąć przyczynę problemów.

Przy wszelkich urazach, wypadkach w których mogło dojść do uszkodzenia kręgosłupa - należy zrobić wszystko by nie dopuścić do powstania większych uszkodzeń niż te na które nie mamy już wpływu.
Gdy kot wypadnie przez okno z piętra powyżej parteru i pozornie nic mu nie dolega - bezwzględnie pokażmy go lekarzowi. Wiele urazów wewnętrznych ujawnia się dopiero po pewnym czasie - często gdy na pomoc jest już za późno. Dotyczy to również urazów kręgosłupa. Czasem dopiero po kilku godzinach - gdy obrzęk powstający wokół odprysku kręgu zacznie uciskać rdzeń - pojawiają się pierwsze objawy - np. porażenia tylnych łap jeśli uraz był w dalszym odcinku kręgosłupa, lub zatrzymanie akcji oddechowej - jeśli w okolicach szyi. O ile w pierwszym przypadku można jeszcze kota próbować ratować - o tyle w drugim najczęściej opiekun kota nie zdąży go donieść do samochodu.
Bardzo ważne jest podanie leków zapobiegających powstawaniu powikłań po wypadku jeszcze zanim się one pojawią. Powiedzenie "lepiej zapobiegać niż leczyć" nabiera tutaj szczególnie ważnego znaczenia...

Uszkodzenia rdzenia kręgowego mają wpływ nie tylko na widoczne czynności dokonywane przez zwierzę. Porażeniu - częściowemu lub całkowitemu - podlegają także organy wewnętrzne. Nawet gdy uraz kręgosłupa kota nie zabije a spowoduje tylko np. porażenie tylnych kończyn - może spowodować że przestaną pracować jego jelita, pęcherz i to właśnie stanie się przyczyną śmierci kota.

Jeśli Twój kot doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego w wyniku wypadku i nie umarł w jego wyniku - nie poddawaj się od razu!
To nie zawsze jest wyrok dla zwierzęcia!
Koniecznie zrób dobre zdjęcie RTG kręgosłupa - żeby było wiadomo jak rozległe są uszkodzenia i co tak naprawdę odpowiada za objawy. Bo całkowite porażenie zadu zwierzęcia może wynikać z zupełnego przerwania rdzenia jak i silnego obrzęku - który można próbować zlikwidować i jeśli uda się to na czas - to kot ma szansę powrócić do pełnej sprawności.
Jeśli uszkodzenie rdzenia jest tylko częściowe - to również na początku objawy mogą być dramatyczne - a po zlikwidowaniu obrzęku, czasem operacji, rehabilitacji i przy pomocy leków - kot może prowadzić zupełnie normalne życie.



Mały - nasz kocurek, w "połowie drogi" do odzyskania sprawności - tylne łapki jeszcze mało sprawne, podwijające się - ale kotek już sam na nich stoi i chodzi..


Dlatego - jeśli Twój kot miał wypadek w wyniku którego stracił władzę i czucie w tylnej części ciała - nie decyduj się pochopnie na eutanazje.
Pod warunkiem że masz ochotę oraz czujesz się na siłach walczyć o niego. Bo jeśli nie - to faktycznie, eutanazja będzie dla zwierzęcia najlepszym wyjściem. Sam - bez Twojej pomocy praktycznie nie ma szans na poradzenie sobie.

Jak pisałam już wcześniej - uszkodzenie rdzenia kręgowego w dalszym odcinku - to nie tylko porażenie zadu. To również często problemy z oddawaniem kału, trawieniem wogóle, oddawaniem moczu. Czasem jest to nietrzymanie moczu zupełne, czasem popuszczanie a czasem - niemożność jego oddania.
Żeby wogóle myśleć o rehabilitacji ruchowej kota (o ile rodzaj uszkodzenia daje na to szansę) - należy przede wszystkim zadbać o ten aspekt jego fizjologii - jeśli występuje z tym problem.
Jeśli kot ma problemy z oddawaniem kału i pracą jelit jako taką - konieczne staje się podawanie specjalnych leków poprawiających perystaltykę jelit oraz nadających kałowi "poślizg" - żeby mógł łatwiej się przesuwać. Konieczne też jest częste masowanie brzucha kota, żeby pobudzić jelita do pracy i żeby ułatwić im przesuwanie treści pokarmowej. Czasem, przeważnie na początku, zachodzi wręcz konieczność niemal "wyciskania" kału z kota - ale nikt nie mówił że to będzie przyjemne...

Jeśli kot oddaje bezwiednie mocz - czy to wogóle czy po kilka kropli - właściciela czeka bardzo pracochłonne zajęcie. Musi dbać niemal pedantycznie o utrzymaniu w czystości okolic odbytu w suchości a w razie pojawienia się jakichkolwiek zmian na skórze - natychmiastowego ingerowania z preparatami do ich zwalczania. Niestety - mocz ma duże właściwości drażniące gdy pozostawi się go za długo na skórze - bardzo szybko pojawiają się odparzenia, rany, infekcje - a wtedy leczenie staje się już bardzo trudne.

Czasem kot ma duże problemy z oddawaniem moczu - wtedy - pod okiem weta (koniecznie!) - musimy nauczyć się kota "wyciskać".

Rehabilitacja porażonych kończyn polega na samym początku na zadbaniu o to by nie zaczął się proces zaniku mięśni oraz żeby kot - ciągnąc porażony zad po ziemi lub dużo polegując - nie nabawił się silnych otarć lub odleżyn.
Zapobieganie zanikowi mięśni polega na częstych masażach porażonych kończyn, poruszaniu nimi (zginaniu i prostowaniu), naśladowaniu ruchu.

Jeśli kot po wypadku nie chce chodzić, dużo leży nic go nie cieszy, jest obojętny - należy zrobić wszystko żeby go wyciągnąć z tego marazmu. Po pierwsze - żeby uniknąć powstania odleżyn. A po drugie - trudno jest uratować kota który stracił chęć życia...
Kota trzeba brać na ręce (jeśli nie ma przeciwwskazań - bo przy niektórych urazach jest to zakazane), pokazywać mu otoczenie, prowokować do zabaw, dopieszczać, nie zostawiać na długo samego.
Należy też często przekładać kota z boku na bok, rozmasowując jego ciało. Dobrze jest jako podkładu, poduszki pod kota - użyć jaśka mającego jako wypełnienie nasiona lnu. Te nasionka przy każdym ruchu kota się przemieszczają, przesuwają - zmniejszając ryzyko odleżyn.

Jeśli kot daje radę, ma na to ochotę i wolno mu się przemieszczać - trzeba mu to maksymalnie ułatwić - prowokując do poruszania się bo bardzo śliskich powierzchniach albo po miękkich. Kot który będzie ciągał zad po podłożu szorstkim, twardym - szybko nabawi się otarć. Często należy też sprawdzać czy takie otarcia nie powstają - a jeśli tak to od razu je zabezpieczać.

Jeśli tylko zauważymy że kot wykonuje jakiekolwiek ruchy tylnymi łapami - to należy to traktować jako bardzo dobry znak. Od tej chwili należy robić wszystko żeby prowokować kota do jak najczęstszego używania tylnych kończyn. Może to być nawet ćwiczenie podczas pieszczot z kotem - zginanie ręką jego łapy, podkurczanie jej - tak żeby kota sprowokować do prób wyprostowania nogi. Może to być również podczas zabawy - podnoszenie zabawki tuż poza zasięg leżącego kota - żeby choć próbował pomóc sobie tylnymi kończynami.

Ten temat jest mi szczególnie bliski gdyż... nasz kocurek Mały również przeżył bardzo poważny uraz kręgosłupa i to w dodatku - w połowie jego długości. Gdy do nas trafił ciągał tylnymi łapami (po urazie miał je porażone zupełnie), miał straszliwe zaniki mięśni, jego jelita pracowały ledwo, ledwo.
Dzięki lekom poprawiającym przekazywanie impulsów w uszkodzonych nerwach oraz innym - ułatwiającym trawienie, rehabilitacji, ćwiczeniom i szczęściu oraz własnemu hartowi ducha - nasz kocurek mimo iż nie ma czucia w tylnej części ciała (nie czuje bólu i temperatury, dotyk - tak, choć w sposób zaburzony) - jest całkiem sprawnym kotem i wogóle w tej sprawności nie ustępuje kotom zdrowym - po prostu porusza się troszkę inaczej.

W przypadku uszkodzeń rdzenia kręgowego - gdy nie jest to uszkodzenie polegające na zupełnym jego przerwaniu (bo to odbiera nadzieję na powrót kota do sprawności), po właściwie przeprowadzonej rehabilitacji i leczeniu istnieją trzy scenariusze:
- kot powróci do zupełnej sprawności
- kot odzyska sprawność w mniejszym lub większym stopniu
- uraz okaże się na tyle poważny że kot nie będzie w stanie kontrolować tylnych łap na tyle żeby na nich stanąć

O ile w pierwszym i drugim przypadku sprawa jest dosyć oczywista co do dalszych losów kota - o tyle w trzecim - już nie... I to właściciel musi podjąć decyzje co dalej. Czy w głębi serca sądzi iż kot tak okaleczony może być szczęśliwy a on jest w stanie na tyle o niego zadbać żeby mu to ułatwić - czy nie.
Bo jeśli nawet opiekun kota będzie uważał że kot może tak żyć i nie cierpi a jednocześnie nie będzie miał czasu na ciągłe dbanie o to żeby kot oddał mocz lub żeby sam siebie oraz otoczenia nie zanieczyszczał, jeśli nie będzie miał ochoty czy czasu na dostosowanie mieszkania do potrzeb takiego kota, będzie go pozostawiał na długie godziny samego, nie będzie miał czasu na dbanie o specyficzne potrzeby zdrowotne takiego kota - to wielką pomyłką jest kazać wegetować zwierzęciu w takim stanie - bo i tak wcześniej czy późnej skończy się to uśpieniem kota.

Kot z częściowym niedowładem tylnych łap - o ile jest w stanie na nich chodzić - radzi sobie doskonale a z czasem często dopracowuje tak sposób poruszania się, rozwija takie umiejętności - że ta sprawność wzrasta - i kot taki nie potrzebuje jakichś szczególnych udogodnień. Co najwyżej gdy wiemy że kot lubi gdzieś wskakiwać a ma z tym problem i zahacza tylnymi łapami - to możemy mu to ułatwić podstawiając jakiś stołeczek.

Gdy zdecydujemy się na zamieszkanie z kotem z zupełnym porażeniem zadu - to decydujemy się jednocześnie na wiele obowiązków. Przede wszystkim to o czym pisałam wcześniej - dbałość o bezproblemowe trawienie i oddawanie moczu. Poza tym stała ochrona kota przed odparzeniami, otarciami i natychmiastowe ingerowanie gdy tylko się pokażą.
Tak okaleczony kot nigdzie nie wskoczy - dlatego powinien mieć możliwość wciągania się za pomocą przednich łap na różne miejsca. Nie za wysokie - ale takie które są nad podłogą. Aby uniknąć ewentualnych urazów przy schodzeniu - należy podłogę pod nimi wyłożyć czymś miękkim - np. - kilkoma jaśkami.
Należy odciąć kotu możliwość wspięcia się za wysoko - bo spadając może zrobić sobie wielką krzywdę.
Taki kot nie może zostawać sam na całe dnie - bo będzie bardzo tęsknił a w razie jakiegoś wypadku nikt mu nie pomoże.

No i jeszcze jeden aspekt sprawy - kot z porażonym zadem ma duże problemy z dbaniem o higienę, czystość. Nie podrapie się po karku, nie umyje wszędzie gdzie chce. Wszystko to musimy robić za niego. Skrupulatnie dbać o jego czystość (kot który czuje się brudny a nie może się umyć- jest kotem nieszczęśliwym), często drapać.
Ogrom pracy dzień w dzień. I tylko jeśli jest się na to gotowym - warto decydować się na kota o którym wiadomo że nigdy nie będzie chodził. Bo w innym wypadku skrzywdzi się i kota i siebie.


Tekst oraz zamieszczone w nim zdjęcia pochodzą ze strony: http://kocia_stronka.republika.pl/kregoslup.html





Aktualnie jest 27 gości online

 
Góra Góra

Dentysta Gdańsk · Uzależnienia Poznań, Włocławek · Fasady, konstrukcje aluminiowe · Kostka granitowa · Odzież ciążowa · Drewno Toruń · Pomoc prawna Warszawa · Kamień ogrodowy · Place zabaw, więźba dachowa · Fotograf Bydgoszcz, zdjęcia · Wycieki oleju, paliwa · wczasy Karwia · Fotograf Warszawa · serwis myjki Toruń · apartamenty Karwia · Radio Taxi Giżycko

To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_1 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_2 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_3 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_4 z linkiem. To jest testowe zdanie a0541c50d2f32b982c450c0f4e05a595_5 z linkiem.